Trubadur 4-1(45-46)/2007-08  

Can the fetus have a problem during pregnancy that would affect it's growth. I have taken these promethazine otc for about a year and i have only been able to tolerate them for 3 days. Pharmacy you will pay for your prescription with your credit card.

Nolvadex works by increasing levels of a naturally-occurring hormone called follicle stimulating hormone in the body. The http://canadaoiltools.ca/category/mwdlwd/ pharmacy is the largest and oldest profession, and is a growing profession. Families to pay more for drugs, and to get less in return.

We at superdrug are proud to provide best 100mg available in the uk. It is also a non-steroidal anti-inflammatory Litherland drug (nsaid) and is used to treat pain, inflammation and fever. You are taking it for a purpose that does not truly match prescription.

Taniec powraca

29 kwietnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Tańca. Z tej okazji miło nam poinformować Państwa o pierwszym numerze kwartalnika Taniec – jedynym w Polsce periodyku skierowanym do czytelników interesujących się sztuką tańca. Kwartalnik redagują między innymi dziennikarki od lat specjalizujące się w tematyce tanecznej: Sandra Wilk, specjalizująca się w tańcu współczesnym i Katarzyna Gardzina, specjalizująca się w tańcu klasycznym. Periodyk będzie sprzedawany w formie elektronicznej na płycie kompaktowej od 28 kwietnia b.r. w dużych i średnich salonach sieci Empik.

Zaproszenie do Rady Redakcyjnej kwartalnika przyjęli:

Paweł Chynowski
kierownik literacki Teatru Wielkiego-Opery Narodowej

Jagoda Ignaczak
kierownik literacki Polskiego Teatru Tańca

prof. dr hab. Roderyk Lange
antropolog tańca, Instytut Choreologii

prof. dr hab. Dobrochna Aldona Ratajczak
teatrolog, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza

 prof. dr hab. Lech Andrzej Sokół
teatrolog, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk

(…) Taniec należy powitać z uznaniem i satysfakcją, bo jest to jedyny kwartalnik w Polsce traktujący o sztuce tańca. W kraju o wielkich tradycjach tanecznych i długiej historii baletu, brak takiej publikacji odczuwało się dotkliwie.

Prof. dr. hab. Roderyk Lange

Wierzę, że Taniec ma szansę pełnić nie tylko funkcję informacyjną ale także integrującą, co naszemu rozproszonemu i dość mocno podzielonemu środowisku jest bardzo potrzebne. Presja codzienności, nakaz szybkiego (i z konieczności lakonicznego) komentarza sprawiają, że zapominamy o perspektywie czasowej, o przestrzeni, w której taniec potrzebuje eseju a nie newsa, rzetelnej dokumentacji a nie festiwalu polemik. Dla mnie, jako historyka tańca, formuła redakcyjna zaproponowana przez zespół jest obietnicą, że taniec w Polsce będzie miał swoją pamięć.

Jagoda Ignaczak

Pierwszą próbę stworzenia w Polsce forum zapisu i wymiany myśli w tej dziedzinie podjął przed wojną wybitny muzykolog Mateusz Gliński, wydając nakładem miesięcznika Muzyka dwa bezcenne tomy monograficzne Taniec, w których opublikował obszerne eseje na temat różnych aspektów sztuki tanecznej. Później próbowałem ja pójść jego tropem, namawiając Conrada Drzewieckiego i Sławomira Pietrasa do wydawania magazynu Taniec przy nowo utworzonym przez nich Polskim Teatrze Tańca w Poznaniu. Dzięki ich wsparciu, w latach 1974-86 udało się wydać 10 numerów pisma. Niestety, nasz wysiłek edytorski nie uzyskał wówczas opieki ani wsparcia mecenatu państwowego. Próbę reanimowania Tańca podjęliśmy z dyrektorem Pietrasem w Warszawie, w okresie jego pracy w Teatrze Wielkim. I tak, w latach 1992-94 ukazało się 8 dalszych numerów pisma, jednak kolejna dyrekcja zlikwidowała je, redukując „zbędne” dla teatru wydatki.

Kiedy więc grupa inicjatywna, skupiona wokół Aleksandra Szymańskiego, zwróciła się do mnie – jako założyciela powojennego Tańca – o zezwolenie na przejęcie i dalsze używanie tytułu na rynku wydawniczym, zgodziłem się na to bez wahania. Jestem przekonany, że młode pokolenie entuzjastów tańca i baletu odnajdzie w sobie wystarczająco wiele zapału i wytrwałości, aby na nowo podjąć starania o trwałe zaistnienie polskiego pisma na temat sztuki tanecznej. Wiem z doświadczenia, że nie będzie to łatwe, zwłaszcza w warunkach rynkowych, w obliczu prawdziwego rozkwitu wydawnictw periodycznych. Wierzę jednak, że mecenat państwowy wesprze z czasem tę cenną inicjatywę – w trosce o zaniedbaną sztukę taneczną w naszym kraju. Już pierwszy numer nowego kwartalnika Taniec – jego zawartość merytoryczna, poziom literacki i graficzny – jest dowodem, że warto potraktować go poważnie i otoczyć najdalej idącą opieką.

Paweł Chynowski