Biuletyn 3(4)/1997  

Kilka słów o tym, co Władysław IV przywiózł do Polski z podróży po Europie

W jednej z sal wawelskiego zamku wisi portret Władysława IV. Spośród innych obrazów w tym pomieszczeniu wyróżnia go kuloodporna szyba i nazwisko malarza – Piotra Pawła Rubensa. Z tym wielkim malarzem zetknął się królewicz w czasie swej peregrynacji po Europie. Choć Władysław podróżował incognito (a przecież w 1624 r. nie istniały media, które upowszechniłyby jego wizerunek), to i tak przyjmowany był na dworach stosownie do zajmowanej pozycji.

W czasie swego wojażu zetknął się z różnymi przejawami życia kulturalnego. Największe jednak wrażenie zrobił na nim pobyt we Włoszech. Tutaj zetknął się królewicz z wielkimi widowiskami dworskimi i z teatrem wraz z jego nową odmianą – operą. Nowa sztuka wielce przypadła do gustu kochającemu sztukę Władysławowi. Z nowymi tendencjami w muzyce przyszły król zapoznał się jeszcze przed przekroczeniem granic Italii. W samych Włoszech natomiast miał możność szczegółowego zapoznania się ze wszystkimi nowościami w zakresie sztuki inscenizacyjnej. Widział ruiny teatrów antycznych i największe renesansowe dokonania w zakresie architektury teatralnej: Teatro Olimpico w Vicenzy i Teatro Farnese Alcotiego w Parmie. Poznał najnowocześniejsze systemy zmiany dekoracji. We Florencji był to system periaktowy Vasariego-Buontalentiego. W takiej właśnie dekoracji oglądał królewicz dwie wystawione na jego cześć opery: Sant' Orsola Marca da Gagliano i Franceschi Caccini La liberazione di Rugero. Opis tego ostatniego znamy ze wstępu Stanisława Jagodyńskiego do polskiego przekładu libretta. Jakim zaś przedstawieniem uczczono polskiego królewicza w Mantui – nie wiadomo.

W czasie swej podróży Władysław widział wiele różnorodnych przedstawień – od dramatów dawnego typu, poprzez dworskie widowiska z muzyką i baletem, commedię dell’arte po operę. Tę ostatnią postanowił zaszczepić na ojcowskim dworze.

Jedną tylko znamy relację z pierwszej potwierdzonej imprezy teatralnej na dworze Zygmunta III. Była to wystawiona w 1628 r. Galatea z muzyką (prawdopodobnie) Orlandiego Santi do słów Gabriela Chiabrery. W tym samym roku wydano drukiem polski przekład La liberazione di Rugero pióra Jagodyńskiego. Tym oto sposobem opera zapoczątkowała życie teatralne polskiego dworu i nadała mu ton. Obok oper wystawiano także dramatyczne balety dworskie, krótsze utwory dramatyczne, komedie, być może pojawili się także aktorzy angielscy. Opera jednakże zajęła szczególną pozycję. La Galatea z 1628 r. była imprezą odosobnioną. Prawdziwy rozkwit teatru dworskiego przypada na lata 1635-48. Serię przedstawień operowych rozpoczyna Giuditta, która uświetniła podpisanie jednego z traktatów pokojowych z Moskwą. W tym samym 1635 roku, na zakończenie sejmu dano operę Dafnis. Il rutto d’Elena wystawiono w Wilnie w 1636 r. dla uczczenia pobytu posła króla hiszpańskiego. Ślub Władysława IV z Cecylią Renatą uświetniła w 1637 r. La Santa Cecilia. Narciso transformato wystawiono w 1638 r. na zakończenie sejmu. W następnych latach choroba króla spowodowała przerwę w życiu teatralnym dworu. Dopiero w 1641 r. wystawiono dwie opery: Armida abbandonata i L’Enea. Ta ostatnia uświetniła hołd złożony Władysławowi IV przez elektora brandemburskiego Fryderyka Wilhelma. W następnych latach przeważały balety i dopiero w 1644 r. wystawiono Andromedę. Później na dwa lata imprezy teatralne ustały w związku z żałobą po śmierci królowej. Okazją do kolejnego przedstawienia był drugi ślub Władysława IV z Ludwiką Marią. Z tej okazji wystawiono Le nozze d’Amore (1646). Ostatni spektakl operowy w teatrze Władysława IV odbył się na miesiąc przed śmiercią króla zaledwie. Była to Circe de lusa. Miała ona uświetnić przyjazd posła francuskiego przywożącego Władysławowi Order Ducha Świętego. Poseł jednak spóźnił się i przedstawienia nie zobaczył.

W zasadzie każde z przedstawień pokazanych na dworze Władysława IV miało podtekst polityczny, nawiązywało do aktualnych wydarzeń. Teatr dworski nie był tylko wykwintną rozrywką wyższych sfer. Treść utworu starannie dobierano do wydarzenia, które miał uświetnić. Widowiska miały wspaniałą oprawę. Do ich pokazywania kazał król przygotować salę teatralną na Zamku.

Jednak o tym dlaczego, gdzie i w jaki sposób wystawiano poszczególne opery, napiszę następnym razem.

Katarzyna Migdałowska