Trubadur 2(19)/2001  

I was able to go to work, get groceries, go to the grocery store, go to work, do household chores, etc. This levitra 4cpr oro 5 mg Detva is an anti-opioid drug used in a range of conditions to treat chronic or acute pain. With an american husband i want to share what i’m learning and making it mine.

However, it was not until the early 1990s that the first controlled studies of corticosteroids in asthma were reported and published. When used properly, clomid is an effective and safe lanrektan 10 mg kaufen expansively form of birth control for most women. Buy ivermectin online in chattanooga from one of the best veterinary hospitals in chattanooga.

Antibiotics are often used to fight infection, especially in kids. Can give you the ability to take the action that you want to take https://dentistpune.co.in/blog-page/ in your life. This is an excellent site for people with disabilities.

Stefania Toczyska – polska królowa piratów

W jednym z pierwszych numerów Trubadura (Nr 1(2)/1997) pisałem, jak fantastycznym zjawiskiem było operowe piractwo (czyli potajemne rejestrowanie spektakli, a nie – z czym obecnie toczy się na całym świecie walkę – nielegalne i nieuczciwe sprzedawanie kopii istniejących nagrań), jak sztuka wielu artystów została w ten sposób ocalona od zapomnienia. Przedstawiłem też adresy kilku firm wysyłkowych, które udostępniają, oczywiście odpłatnie, swoje zbiory (Nr 3(4)/1997). W nr 1(5)/1998 naszego pisma przedstawiłem też najlepsze, według amerykańskiej Live Opera, nagrania pirackie wszechczasów. Wiele zagranicznych firm płytowych specjalizuje się zresztą w takich wydawnictwach i publikuje wyłącznie nagrania live. Takich wytwórni jest coraz więcej, ale nie istnieje (bo przecież istnieć nie może) pełny katalog nagrań nieoficjalnych, które krążą po świecie na kasetach audio i video. Często są to transmisje radiowe, czasem tego typu nagrania wydostają się z archiwów teatru, które rejestrują spektakle bądź próby generalne. Prawdziwe piraty to jednak nagrania, które są nagrywane z widowni, z ukrycia i są to często produkcje o wiele piękniejsze i ciekawsze od studyjnych. Dla wielu artystów, którzy nie byli oficjalnymi gwiazdami wytwórni płytowych są to często jedyne rejestracje ich sztuki. Ale nawet śpiewacy nagrywający oficjalnie często byli, są i – mam nadzieję – będą „zdejmowani” podczas swoich występów. Twórcy internetowej listy dyskusyjnej Opera-L uruchomili ostatnio nową listę Opera-Sell przeznaczoną m.in. dla osób poszukujących nagrań pirackich i nieoficjalnych.

Motywem działania pirata operowego nie jest chęć zysku, nie ma to nic wspólnego z okradaniem artysty z tantiem autorskich. Często nagrywa się z ciekawości, żeby sprawdzić, jak występ zabrzmi w domu czy posłuchać sobie jeszcze raz na spokojnie. Ale potajemne nagrywanie artystów jest spowodowane przede wszystkim przez miłość i uwielbienie ich talentu! Nagrywa się po to, aby unieśmiertelnić moment występu, żeby móc do niego wracać. Na szczęście piractwo operowe nie ominęło Polski. Proszę sobie wyobrazić moje zdumienie, kiedy pewnego dnia, przeglądając prywatny katalog takich nagrań nadesłany przez znajomych z Opera-Sell zobaczyłem… Bal maskowy z Warszawy ze znakomitą Izabellą Kłosińską jako Amelią i wstrząsającą Ulryką Ewy Podleś! Informacje o nagraniach Ewy Podleś bardzo często zresztą krążą po Internecie, które znajdują się w wielu prywatnych zbiorach pirackich. Rejestracje występów tej artystki, także z Polski, są do kupienia lub do wymiany w wielu wytwórniach, np. gala rossiniowska z 1997 roku w Teatrze Wielkim, Cyrulik sewilski z Aix-en-Provence z 1984 roku, Semiramida z Poznania z 1994 czy Rinaldo z Met z 1984 r. Bardzo dużo nagrań innych polskich artystów możemy znaleźć w firmach wysyłkowych, np. wspomnianej Live Opera lub w zbiorach prywatnych, np. nagrania Wiesława Ochmana, Teresy Kubiak, Teresy Żylis-Gary, Ryszarda Karczykowskiego. Jest też Falstaff z Teatru Wielkiego w Warszawie z 1975 r., w którym obok Barbary Nieman i Urszuli Trawińskiej-Moroz wystąpili Regina Resnik i Geraint Evans. Oczywiście, nie wszystkie te nagrania zostały dokonane z widowni, proszę pamiętać o licznych transmisjach radiowych i telewizyjnych!

Jednak polską królową piratów jest bez wątpienia Stefania Toczyska. Z jej udziałem możemy znaleźć kilkadziesiąt nagrań „nieoficjalnych”, zarówno audio, jak i video. Niektóre z nich zostały zresztą już „oficjalnie” wydane, np. wspaniała firma Gala wypuściła na rynek Giocondę, w której Stefanii Toczyskiej śpiewającej Laurę partnerują Renata Scotto, Luciano Pavarotti i Ferruccio Furlanetto, dyr. Bruno Bartoletti, nagranie pochodzi z 21 września 1979 z San Francisco Opera (GL 100.550); na kasetach krąży też rejestracja z 16 września. Inne dostępne Giocondy z naszą śpiewaczką to np. nagrania z Wiednia z 1985 roku (z Ewą Marton i José Carrerasem, dyr. Romano Gandolfi), nagrania z Met z 3.2.1990 (z Gheną Dimitrovą i Alainem Fondary, dyr. Nello Santi) czy z Arena di Verona z 2.8.1980 (Dimitrova, Jori, Tagliavini, Manuguerrą; dyr. Guadagno), 7 sierpnia 1980 jeden z widzów zarejestrował ten spektakl kamerą video (Dimitrowa, Toczyska, Pavarotti). Księżnej de Bouillon w wykonaniu Stefanii Toczyskiej (Adriana Lecouvreur Cilei) możemy posłuchać w rejestracji z Turynu w 1993 roku (z Kabaivanską i Merighim, dyr. Oren) czy Met z 1994 roku (z Freni i Limą, dyr. R. Abbado), ten spektakl był zresztą transmitowany również przez naszą radiową Dwójkę. Toczyskiej w partii Eboli możemy posłuchać w nagraniu z Parmy z 8.1.1982 (Dimitrova, Moldoveanu, Bruson, Christoff, dyr. Neuhold) lub też w wersji paryskiej z San Francisco z 1986 roku (Shicoff, Lorengar, Lloyd, dyr. Pritchard).

Najwięcej z udziałem naszej śpiewaczki dostępnych jest Aid, udało mi się namierzyć kilkanaście rejestracji tej opery. Amneris Toczyskiej możemy podziwiać na nagraniach z nowojorskiej Metropolitan z 1988 roku (z udziałem Aprile Millo, Plácida Dominga, Paula Plishki) oraz w tej samej obsadzie 7 stycznia 1989, oboma spektaklami dyryguje James Levine; czy z 1991 r. (z Leonie Mitchell i znanym nam z premiery Otella w Warszawie – Lando Bartolinim, dyr. Saccini). 14 października 1989 roku zadebiutowała w Metropolitan jako Aida słynna amerykańska śpiewaczka Alessandra Marc, w spiratowanym nagraniu obok Stefanii Toczyskiej, śpiewali Nicola Martinucci i Juan Pons, dyr. Christian Badea. Z Deutsche Oper w Berlinie dostępna jest Aida, w której obok naszej artystki śpiewali Julia Varady, Luciano Pavarotti, Dietrich Fischer-Dieskau i Matti Salminen, dyr. Daniel Barenboim (22.03.1982), a z Covent Garden pod dyrekcją Zubina Mehty możemy posłuchać, obok naszej śpiewaczki, Katii Ricciarelli i Luciano Pavarottiego (15.06.1984). Nakładem wytwórni Companion Classics ukazało się też nagranie Aidy z Olgą Romanko i Maurizio Frusonim (DCL 704072), niestety nie udało mi się ustalić, skąd ono pochodzi, być może jest to rejestracja z Rotterdamu z 1997 r. (obsada jest identyczna), wydana na CD przez Empire Disk i na video przez Opera in Ahoy. Chciałbym jeszcze wspomnieć o dwóch niezwykłych spektaklach Aidy na video. Pierwsze z nich ukazało się nakładem firmy Warner (VI 3984-22366-3) i jest to rejestracja z San Francisco Opera z 15 listopada 1981. Obok Toczyskiej śpiewają Margaret Price, Luciano Pavarotti i Simon Estes, dyryguje Garcia Navarro. Jest to moim zdaniem jedna z najlepszych Aid w ogóle, wszyscy protagoniści są wspaniali – Margaret Price jest jedną z najlepszych Aid, jakie można sobie wyobrazić, Luciano Pavarotti jest może trochę statyczny, ale śpiewa znakomicie, a Stefania Toczyska, oprócz niesamowitego, na początku dumnego, później rozpaczliwego śpiewu, w postaci Amneris prezentuje fantastyczne aktorstwo. Gdy artyści wychodzą do ukłonów, Stefanii Toczyskiej zostaje wręczony bukiet białych i czerwonych róż. Rejestracja ukazała się także na CD (Warner Music), natomiast prawdziwą sensacją jest pochodzące z tego samego czasu i miejsca nagranie, wydane niestety tylko na czarnych płytach przez HRE, gdzie zamiast Margaret Price śpiewa… Leontyna Price! Inną wspaniałą, niestety nie wydaną oficjalnie rejestracją Aidy, jest spektakl z 14 października 1987 (uroczyste otwarcie nowego gmachu opery w Houston), gdzie Aidę śpiewa Mirella Freni, a Radamesem jest Plácido Domingo. Ten spektakl jest bardziej nowoczesny, nie ma tak wielkiego przepychu tradycyjnej dekoracji, jak w poprzednim w nagraniu z San Francisco, ale jest chyba nawet jeszcze piękniejszy – kolorowa, trochę „umowna”, doskonała scenografia, no i wspaniały aktorsko i wokalnie Domingo. Z Houston pochodzi także nagranie z 1985 roku, gdzie śpiewają Aprile Millo i Gianfranco Cecchele. Istnieje na video jeszcze inna rejestracja Aidy (Millo, Giacomini, Carroli, dyr. Licata), nie podano niestety, skąd ona pochodzi, prawdopodobnie przedstawienie odbyło się w Termach Karakalli.

Inne nieoficjalnie zarejestrowane partie verdiowskie Stefanii Toczyskiej to Ulryka w Balu maskowym (Met 17.10.1991: Voigt, Jo, Dvorsky, Pons; dyr. Fulton; Chicago 1992: Sweet, Johannson, Chernov; dyr. Gatti,), Azucena w Trubadurze (Monachium 9.06.1979: Strow-Piccolo, Zancanaro, dyr. Bender; Houston 1980 r.: Wycoff, Svetlev, Miller; Covent Garden 18.07.1983: Ricciarelli, Carreras, Mazurok, dyr. Davis – ta sama obsada zarejestrowała wcześniej Trubadura studyjnego, Philips 426 557-2; Covent Garden 1986: Plowright, Bonisolli, Nucci; dyr. Patane; Wahington Opera 31.10.1986: Dunn, Bonisolli, Ellis, dyr. Oren; Wiedeń 8.01.1988: Millo, Bonisolli, Zancanaro, dyr. Berega; Wiedeń 20.01.1995: Coelho, O’Neill, Agache, dyr. Halasz), Preziosilla w Mocy przeznaczenia (Monachium 1979: Falcon, Cossutta, Sarabia, Moll, dyr. Molinari-Pradelli, Wiedeń 1980: Tomowa-Sintow, Carreras, Mazurok, Moll, dyr. Gomez-Martinez).

Stefania Toczyska występowała też w rzadko grywanych operach Donizettiego, np. wspaniałym Belizariuszu (z Marą Zampieri, Vincenzo Terranovą i Renato Brusonem z Buenos Aires z 1981 roku, dyr. Gianfranco Masini), Marii Stuard z 17.12.1982 z Triestu (Zampieri, Pastine, Sarti, de Bortoli; dyr. Grubet), Robercie Devereux z San Francisco 26.10.1979 (Caballe, Bini, Pons, Martinovich, dyr. Veltri), czy Annie Boleyn z Chicago 30.10.1985 (Sutherland, Zilio, Merritt, Plishka, dyr. Bonynge), to samo przedstawienie powtórzono i „nagrano” także dwa lata później, jest również rejestracja video tej opery z Bregencji z 1986 r. (Ricciarelli, Zilio, Araiza, Nesterenko; dyr. Patane). Istnieje pirackie nagranie Normy z Pittsburga 1985 (Plowright, Murgu, Halvarson, dyr. Mueller), Beatrice di Tenda Belliniego z Monte Carlo, niestety nie znam daty (Nicolesco, La Scola, Cappuccilli, dyr. Zedda) oraz Faworyty z Parmy z 24.04.1982 (Buzzi, Kraus, Sardinero, Siepi; dyr. Monica). Zapis Faworyty z 1991 r. z Bilbao, również z Afredo Krausem, jest dostępny na video.

Firma Orfeo wydała Olimpię Spontiniego (Varady, Tagliavini, Fischer-Dieskau, Toczyska kreuje rolę Statiry; dyr. Albrecht, Berlin 1984). Z oper francuskich możemy podziwiać naszą artystkę m.in. w Don Kichocie Masseneta (Van Dam, Fondary; dyr. Plasson, Tuluza 16.06.1992) i Hamlecie Thomasa (Pendachanska, Rees-Davies, Hampson, Duminy; dyr. Foster, Monte Carlo 28.01.1993). Mogę także, dzięki Klubowiczkom z Łodzi, podziwiać Carmen Toczyskiej na video z Orange 18.17.1984, gdzie partnerują jej José Carreras, Barbara Hendricks i José van Dam.

W repertuarze rosyjskim możemy posłuchać Stefanii Toczyskiej w Chowańczyźnie (znalazłem dwa nagrania: Carnegie Hall 1.03.1981, Mróz, Gulyas, Monk, Plishka, dyr. Queler oraz Metropolitan 26.03.1988: Ochman, Plishka, Haugland; dyr. Conlon), Borysie Godunowie (również dwa nagrania z 1990 z Metropolitan: Burchuladze, Lakes, Koptchak; dyr. Tchakarov oraz Plishka, Popov, Ghiuselev, Koptchak, M. Dunn, dyr. Conlon), Wojnie i pokoju Prokofiewa (Paryż, Salle Pleyel 7.12.1986: Wiszniewska, Ciesinski, Ochman, Gedda, dyr. Rostropowicz). Z repertuaru czeskiego wiem tylko o istnieniu Rusałki (Metropolitan 1993: Benackova, Heppner, Koptchak, Martin, dyr. Fiore).

Z pewnością nie wymieniłem wszystkich krążących po świecie nagrań Stefanii Toczyskiej, mam nadzieję, że jest ich dużo więcej. I jestem pewien, że prędzej czy później objawią się także inne piraty wspaniałej mezzosopranistki, trafią do prywatnych zbiorów czy też zostaną wydane na kompaktach. Mam nadzieję, że lutowy spektakl Strasznego dworu, gdzie Stefania Toczyska śpiewała Cześnikową, transmitowany do wielu krajów Europy (Warszawa 2001, Hossa, Kruszewski, Stachura, Tesarowicz, Lubańska, dyr. Kaspszyk) trafił już do prywatnych kolekcjonerów na całym świecie. Niestety nigdzie nie natrafiłem na nagrania śpiewaczki pochodzące z Polski, ale mam nadzieję, że i one kiedyś wypłyną.

Coraz więcej młodych polskich artystów śpiewa za granicą, chciałbym, żeby także ich nagrania w przyszłości krążyły po świecie, tak jak rejestracje występów naszej polskiej królowej piratów, Stefanii Toczyskiej.

Tomasz Pasternak