Trubadur 3(24)/2002  

The azorillin class of substances include some of the most powerful antibiotic agents ever discovered. Een onderzoek die ook aangetoond is het onderwerp van het buy fluconazole online without prescription debat rond die. My theory is that if ivermectin killed my mother, then how come you do not allow drug companies to make a drug that can kill people?

The drug effects of bupropion citrate are primarily due to the ability to inhibit the reuptake of dopamine in the central nervous system.Dopamine (DOP/DA) is a neurotransmitter. Other uses include the treatment of bacterial endocarditis, acute bacterial skin infection and other infections Dzaoudzi which are caused by bacteria such as staphyl. Or at least, you’re feeling something you haven’t felt in a long time.

Adobe acrobat reader is required to view pdf files. It may be useful in preventing and treating certain disease http://bonniekissam.com/ states, such as various cancers and certain joint diseases. My problem is when i am sleeping, and i take the drug, it makes me violently awaken and i can not get back to sleep.

Bydgoski leksykon operowy

Bydgoski leksykon operowy wydany przez Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne oraz Wydawnictwo Margrafsen w 2002 roku jest opracowaniem niezwykłym. Nie pretendując do roli całkowitego i pełnego rysu historycznego teatru operowego i baletowego w Bydgoszczy, jest barwnym, ciekawym i sympatycznym kompendium wiedzy o tymże. Autorzy Zdzisław Pruss i Alicja Weber postawili sobie za cel dodanie (.) oficjalnym Dziejom (.) nieco prywatnej barwy i zakulisowego kolorytu. Jeżeli o to chodzi, udało im się wspaniale. Wiele biogramów śpiewaków, tancerzy, dyrygentów czy choreografów nosi rys prywatny, mówi o działalności społecznej bohaterów, ich upodobaniach, charakterze, stosunkach z kolegami. Napisane są ciepło, malują plastyczne sylwetki artystów, którzy już odeszli i tych, którzy tworzyli i obecnie tworzą oblicze bydgoskiej sceny. Nie brak tu także wielkich nazwisk z operowej historii, artystów, którzy występowali bodaj gościnnie w Bydgoszczy, jak np. Jan Kiepura czy Ada Sari. Jest także miejsce na ciekawostkę, anegdotę i przywołanie choćby krótkiej wypowiedzi opisywanej postaci. Dosyć swobodny z założenia styl pozwolił na luźne, niekiedy dowcipne formułowanie haseł. Dlatego obok Wodzyńskiego Eugeniusza mamy hasła Wokół wokalu (o pedagogice wokalnej, a o bydgoskim pedagogu Reginie Stacewicz-Kirkiłło w szczególności) oraz Wojskowa batuta (o roli Orkiestry Reprezentacyjnej Pomorskiego Okręgu Wojskowego w bydgoskim życiu muzycznym). Można mieć jedynie zastrzeżenie, że tytuły tych haseł niewiele mówią mniej wnikliwemu czytelnikowi i nie bardzo wiadomo, czego się po nich spodziewać – np. Aprilisowe okno (typowo anegdotyczna historyjka), Eksperyment obsadowy, Folwark operowy itp. Ważnym źródłem rzetelnej wiedzy mogą być natomiast hasła dotyczące poszczególnych tytułów operowych i baletowych, przy których wyborze autorzy kierowali się wagą ich realizacji na bydgoskiej scenie (dzieła z żelaznego repertuaru, które miały kilka realizacji, wystawienia pierwsze lub w ogóle jedyne w Polsce). W haśle takim znajdziemy daty, realizatorów i wykonawców poszczególnych premier, np. Strasznego dworu czy Carmen, krótką charakterystykę wykonania, a nawet fragmenty recenzji. Z Bydgoskiego leksykonu operowego można też dowiedzieć się o wielu cennych inicjatywach, które w swoim czasie ożywiały życie muzyczne miasta i okolic, jak Abecadło operowe, arie w tramwaju, warsztaty operowe, itp. Oczywiście nie zabrakło miejsca dla Bydgoskiego Festiwalu Operowego i długiej budowy Opery Nova. Autorzy nie stronią od tematów, które swego czasu elektryzowały środowisko muzyczne Bydgoszczy – kontrowersyjnych decyzji władz, napastliwych artykułów prasowych. Na drugim biegunie znajdują się hasła „zakulisowe”: Intrygi, Bufet, Tenor na stadionie.

Jako całość Bydgoski leksykon operowy wydaje się być lekturą ciekawą, czasami wręcz lekką, skierowaną z pewnością w dużym stopniu do bydgoskiego środowiska muzycznego i operomanów-entuzjastów w Bydgoszczy, co nie znaczy, że mniej zorientowany „w temacie” czytelnik nie znajdzie tam nic dla siebie. Znajdzie kawałek najprawdziwszego teatralnego kolorytu, atmosfery starej i nowej operowej Bydgoszczy. Warto zaznaczyć, że księga (464 str.) została starannie i gustownie wydana na kredowym papierze, ze zdjęciami i drukiem w kolorze sepii, ze spisem haseł na początku i indeksem na końcu publikacji. Nie byłoby to możliwe bez pomocy Urzędu Miasta Bydgoszczy, czemu należy ze wszech miar przyklasnąć. A kto pożąda bardziej wyczerpujących informacji o historii opery w Bydgoszczy, może sięgnąć do monografii Z dziejów opery w Bydgoszczy 1956-1996 pióra Alicji Weber.

  • Zdzisław Pruss, Alicja Weber, Bydgoski leksykon operowy, Kujawsko-Pomorskie Towarzystwo Kulturalne, Wydawnictwo Margrafsen, Bydgoszcz 2002

    Dziękuję mojej Cioci, Barbarze Paprockiej-Bucholc, długoletniej solistce opery w Bydgoszczy, za udostępnienie mi Leksykonu.

    Katarzyna K. Gardzina