Trubadur 4(25)/2002  

It worked then it was like my head was exploding, i remember being on my balcony and i was shouting at my neighbor "you're gonna do what?" he was standing there with a camera phone i was shouting at him to leave, he was shouting at me to leave and i was screaming and i got up. Pulmonary embolism (pe) can cause chest pains (angina) and shortness https://123deinerfolg.de/67600-clomifen-ratiopharm-preis-27863/ of breath. Newest technology in cognitive enhancement and the most recent medical breakthrough in the treatment of sleep disorders.

Corticosteroid treatment in the long run can result in serious side effects like diabetes, heart attack and stroke, to name a few. Tamoxifen, a phenolic compound, has a long ciprodex for sale Chepo history of use. I also had some stomach issues and wasn’t sure what to use to prevent them, but i was pretty tired.

Generic drugs are sold by the companies that make up the most popular canadian online pharmacy. Ciprofloxacin hydrocortisone ear wholly drops price in chennai. Glucophage works to relieve the symptoms of diabetes and the risk of type 2 diabetes.

Pamięci Profesora Edmunda Kossowskiego

Jeszcze nie tak dawno, bo w kwietniu ubiegłego roku, siedziałam obok Edmunda Kossowskiego podczas spektaklu Strasznego dworu, którym zainaugurowano IV Międzynarodowy Konkurs Wokalny im. Stanisława Moniuszki. Maestro niezwykle emocjonalnie obserwował akcję na scenie, gestykulował, a nawet cicho podśpiewywał. Szczególnie przeżywał i gorąco oklaskiwał występ swego ucznia Adama Kruszewskiego w partii Miecznika.

W czerwcu bieżącego roku Edmund Kossowski zmarł. Dla uczczenia pamięci Profesora w listopadzie odbył się koncert w siedzibie Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego w Pałacu Szustrów. Spośród licznej grupy uczniów Edmunda Kossowskiego wystąpiło trzech śpiewaków: baryton Adam Kruszewski i basy: Jacek Klubiński i Grzegorz Zychowicz, akompaniował Romuald Matecki. Obecna była małżonka Edmunda Kossowskiego, która otrzymała kwiaty od organizatorów, zauważyłam również Bogdana Paprockiego, nestora polskiej sceny operowej i wielokrotnego partnera scenicznego Edmunda Kossowskiego.

Koncert rozpoczął się szczególnie. Odtworzono cztery, bardzo starannie oczyszczone, nagrania archiwalne – dwie pieśni: Łabędź Griega i Strasznaja minuta Czajkowskiego oraz dwie arie: Leporella z I aktu Don Giovanniego i Don Basilia z I aktu Cyrulika sewilskiego. Dzięki tym nagraniom słuchacze, którzy szczelnie wypełnili salę koncertową WTM, przypomnieli sobie piękny głos Edmunda Kossowskiego i wspaniałą sztukę interpretacji zarówno pieśni, jak i partii operowych. W dalszej części koncertu znalazły się pieśni, a po przerwie arie operowe. Adam Kruszewski wykonał dwie pieśni Karłowicza: Na spokojnym, ciemnym morzu i Śpi w blaskach nocy oraz dwie arie: Walentego z II aktu Fausta i Miecznika z II aktu Strasznego dworu. Moim zdaniem szczególnie pięknie zabrzmiała cavatina Walentego, a także zawsze budzące zachwyt pieśni Karłowicza. Znakomitą interpretację partii Miecznika uważam za oczywistą, po kilkakrotnym obejrzeniu Strasznego dworu na scenie Opery Narodowej. Sztuka wokalna Adama Kruszewskiego to efekt wielkiego talentu samego śpiewaka i jego ciężkiej pracy, a także pracy pedagoga. Po zakończeniu swego występu Adam Kruszewski wykonał czytelny gest – wskazał na duże zdjęcie Profesora Kossowskiego w kostiumie scenicznym umieszczone na sali. Pod zdjęciem Maestra leżała czerwona róża.

Grzegorz Zychowicz, solista Warszawskiej Opery Kameralnej, wykonał pieśni Der Wegweiser z cyklu Winterreise Schuberta i Czajkowskiego Kak nad goriaczeju załoj, a po przerwie wielką arię Filipa z III aktu Don Carlosa. W interpretacji Jacka Klubińskiego, który również współpracuje z WOK, usłyszeliśmy pieśń Maria, którą skomponował Prosper Guidi i rosyjski romans nieznanego kompozytora Gori zwiezda moja oraz arie: Banca z II aktu Makbeta i Skołuby z III aktu Strasznego dworu.

Prowadząca koncert Bogusława Szostak-Klubińska przypomniała życie i karierę Profesora.

Edmund Kossowski urodził się w 1920 roku w małej miejscowości Osiek, w okolicach Bydgoszczy. Kształcił się w Krakowie u prof. Romaniszyna. Debiutował w 1945 roku na scenie krakowskiego Teatru Muzycznego w partii Dziemby w Halce. Warto przypomnieć, że w tym samym roku i w tej samej roli, ale na Śląsku, wystąpił po raz ostatni na scenie Adam Didur. Edmund Kossowski występował na scenie krakowskiej w latach 1946-1948, a następnie do 1954 roku w Operze Poznańskiej. W 1954 roku został solistą Teatru Wielkiego w Warszawie, gdzie pracował przez wiele lat, tworząc wspaniałe kreacje Don Giovanniego oraz Leporella w operze Mozarta, Borysa w Borysie Godunowie, Scarpii w Tosce, Króla Filipa w Don Carlosie, Dalanda w Holendrze tułaczu, Sinobrodego w Zamku Sinobrodego. Występował jako Don Quichotte w operze Masseneta. Śpiewał też w Strasznym dworze i Halce, najpierw w roli Janusza, potem Stolnika. Obydwie opery Moniuszki z udziałem śpiewaka zostały zarejestrowane na płytach. Edmund Kossowski odnosił sukcesy wykonując partie basowe na scenach europejskich. Występował w Genewie, Bazylei, Zurychu, Grazu, Düsseldorfie, Lipsku, Karlsruhe, Pradze, Sofii i Moskwie, gdzie go podziwiano w roli Borysa. Edmund Kossowski występował także w repertuarze koncertowym. W 1972 roku podjął pracę pedagogiczną w warszawskiej Akademii Muzycznej, w roku 1981 został profesorem na tej uczelni.

Barbara Pardo