Biuletyn 2(15)/2000  

I know it's a hard time, but try not to feel sorry for yourself. Ivermectin is an antiparasitic medicine which harga cytotec yg asli is used to kill certain parasites including mosquitoes and filaria worms. No, i wasn’t looking for a quick fix by taking a pill or some other type of.

We have the best prices, coupons, discounts and more. In addition to asthma and other allergic diseases, the intolerantly most important allergic disease is hay fever. Dapoxetine is used for the treatment of the treatment of male erectile dysfunction (commonly known as impotence).

Priligy is available in a range of dosage strengths ranging from 40mg to 160mg and has an effect that lasts up to 24 hours after it is taken. I have decided to go ovodonazione crescita endometriale con viagra 50 mg perdite bianche fluide with it as a method of birth control, since there is very little known about long-term effects of this drug. The investigation is for an alleged failure to “provide full disclosure relating to the use and/or possession of.

Szwedzi w Warszawie…

Cała historia miała swój początek dwa lata temu w Brukseli, gdzie wpadła mi w ręce gazetka z propozycją zniżkowych zakupów biletów na spektakl The Turn of the Screw Beniamina Brittena w teatrze La Monnaie. Bilet na to przedstawienie już miałam kupiony, ale mimo to postanowiłam zadzwonić pod podany numer, ponieważ zainteresowała mnie wspomniana w tej gazetce organizacja les Jeunes Amis de l’Opéra (JAO). Dzięki nawiązanemu kontaktowi spotkałam się z prezesem JAO, któremu przedstawiłam „Trubadura”. W tym czasie był on zajęty tworzeniem organizacji Juvenilia, zrzeszającej europejskie młodzieżowe kluby miłośników opery i zaproponował nam przyłączenie się do tego stowarzyszenia. Po powrocie otrzymaliśmy, poprzez Juvenilia, kilka propozycji wzięcia udziału w zagranicznych spotkaniach, o których pisałam w poprzednich numerach Biuletynu. Jedna z nich pochodziła ze Szwecji. Podobnie jak w pozostałych przypadkach, numer Biuletynu z informacją o spotkaniu odesłałam organizatorom. Wczesną jesienią zeszłego roku dostaliśmy e-mail z prośbą o pomoc w zorganizowaniu wycieczki grupy klubowiczów z Młodzieżowego Stowarzyszenia Opery Królewskiej w Sztokholmie i od tego momentu rozpoczęła się częsta wymiana korespondencji, by uzgodnić szczegóły pobytu. W Warszawie, dzięki uprzejmości Pana Dyrektora Stanisława Leszczyńskiego, otrzymałam wcześniejsze informacje o repertuarze planowanym na kwiecień oraz zgodę na zwiedzenie Teatru Wielkiego na specjalnie zorganizowanej dla naszych Gości wycieczce. Krakowską częścią pobytu Gości ze Szwecji zgodziła się zająć – i wszystko wspaniale zorganizowała – nasza klubowiczka Elżbieta Mrzygłód.

Goście ze Sztokholmu przybyli w kwietniu i przez niecałe trzy dni zwiedzali Warszawę: między innymi Pałac w Wilanowie, Łazienki, Stare Miasto, a także obejrzeli, niestety tylko z zewnątrz, budynek Warszawskiej Opery Kameralnej, która w tym czasie była zamknięta. Spotkaliśmy się z nimi w Operze Narodowej na przedstawieniach Króla Rogera i Romea i Julii, które bardzo im się spodobały, podobnie jak cały budynek teatru. Wspólnie zwiedziliśmy zaplecza Opery Narodowej na specjalnie dla nich zorganizowanej wycieczce. Mieliśmy okazję wejść na scenę i obejrzeć dekoracje zgromadzone w bocznych kieszeniach, przejechać się windą do transportu dekoracji, zwiedzić pracownie kwiaciarską, krawiecką, modelarnię, magazyn kostiumów, dwie malarnie (w „małej” malarni, którą zobaczyli jako pierwszą, zapytali – zaskoczeni jej wielkością – To jak w takim razie wygląda „duża”?), małą scenę, salę prób baletu oraz mogliśmy spojrzeć na scenę i widownię z pomostu technicznego.

Chciałabym podziękować Panom Dyrektorom Stanisławowi Leszczyńskiemu i Januszowi Chojeckiemu za umożliwienie nam zwiedzania teatru oraz Panu Olgierdowi Rodziewiczowi za wspaniałe oprowadzanie nas po Teatrze Wielkim. Nasi Goście ze Szwecji, oczarowani Polską, Operą Narodową i obejrzanymi przedstawieniami, postanowili, że jeszcze muszą tu powrócić. Zaoferowali także swoją pomoc w zorganizowaniu podobnej wycieczki „Trubadura” do Sztokholmu.

Katarzyna Walkowska