Trubadur 2(23)/2002  

The dose of an oral solution for puppies, kittens, adult dogs, and adult cats is recommended to begin at 20 mg/kg and gradually increase to 50 mg/kg. Post marketing experience: post marketing experience: this is a summary of any post marketing experience, including post marketing surveillance and labeling changes with a drug, and its Dhaurahra buy budesonide nebulizer effect on the safety of the drug, its efficacy and its effectiveness. This is why some people are doing their best to get rid of the trouble of paying an expensive price tag for flagyl online, by trying the best online flagyl pharmacy that is known for offering better quality at cheaper prices.

What is the best medicine or treatment for anxiety in dogs? This medication ivermectin for scabies dosage works by binding to the cholinergic receptors in the body and preventing them from activating, thus keeping the body from sending the http://ponzac.com/page-d-exemple/ correct signals to the nerves carrying sensory information. It is used to relieve pain following injury, chronic tendonitis,

You should also be sure to get an accurate blood test result first. You may have a fever after surgery, and you may have cytotec wamali a feeling of fullness in the breast or other changes to the appearance of the breast. It is recommended by the fda that people with high blood pressure use these medications with caution.

Teatr w operze
Premiera Cyrulika sewilskiego w Gliwickim Teatrze Muzycznym

I>

Chcielibyśmy, żeby Cyrulik sewilski, choć oczywiście na najwyższym muzycznym poziomie, był raczej sztuką teatralną z wyraźnie zarysowanymi postaciami, charakterami, intrygą – powiedział kierownik muzyczny przedstawienia, Tomasz Biernacki. I ta integracja walorów opery i teatru udała się realizatorom premiery arcydzieła Rossiniego w Gliwickim Teatrze Muzycznym (5.04.2002). Zasługa to przede wszystkim reżysera, popularnego artysty teatru i filmu Jacka Chmielnika oraz sekundujących mu scenografa Jerzego Boducha i projektantki kostiumów Doroty Morawetz.

Jacek Chmielnik inteligentnie wykorzystał genezę literacką libretta Cyrulika (komedia Beaumarchais) i dokonując wspólnie z Tomaszem Biernackim skrótów tekstowych i muzycznych, opowiedział tę fabułę w sposób barwny, zajmujący i bardzo aktorski. Tekst podany został w języku polskim, co zbliżyło treść i podkreśliło błyskotliwy humor zawarty w libretcie (choć dla wytrawnego widza, przyzwyczajonego już do wersji włoskiej, mogło to stanowić pewne zaskoczenie). Dowcipna, ale oszczędna scenografia, na ogół trafne stylowe kostiumy (prócz stroju Don Basilia, wyraźnie krępującego artystę i chyba odbiegającego od epoki), dużo kontrolowanego scenicznego ruchu urozmaicało akcję i ułatwiało odbiór. Spektakl mógł również zadowolić słuchaczy i od strony czysto muzycznej. Orkiestra pod batutą Tomasza Biernackiego brzmiała całkowicie poprawnie, może zabrakło wirtuozerii i finezji w niektórych fragmentach, ale np. słynna burza w II akcie była znakomita. Pewne zastrzeżenia mogą budzić jednakże tempa: zbyt wolna uwertura i cały I akt, nieco za szybki II (może w stosunku do I?).

Zespół solistów został dobrany bardzo starannie. Adam Zdunikowski (Almaviva), bezsprzecznie najlepszy wykonawca spektaklu premierowego, nie potrzebuje reklamy. To wspaniały śpiewak. Zademonstrował pięknie wyrównany głos o ciekawej barwie, bardzo swobodny w górze, o wspaniale słyszalnym piano. Śpiewał wręcz idealnym legato. Partnerująca mu w partii Rozyny Iwona Hossa ukazała również całe bogactwo swego urokliwego głosu. Gęsta średnica, jasna, otwarta góra i całkowita swoboda w koloraturze to podstawowe zalety sztuki wokalnej tej śpiewaczki. W przebiegu swej partii artystka jednak zbyt koncentrowała się na dokładnym i precyzyjnym wyśpiewaniu koloratur (co zresztą udawało się jej znakomicie), przez co miało się wrażenie pewnego oderwania tych ozdobników od właściwej arii. W partię tytułowego Figara wcielił się młody absolwent katowickiej AM, baryton Ireneusz Myczka. To ładny, mocny głos, dobrze postawiony i prowadzony. W postać sprytnego cyrulika wniósł wiele brawury i młodzieńczego uroku. Jacek Ozimkowski, bas krakowski, zadebiutował scenicznie w roli Don Basilia. I debiut ten, wokalnie i aktorsko, należy uznać za wyjątkowo udany. Artysta dysponuje naturalną vis comica i pełną swobodą aktorską, a śpiewa głosem mocnym, głębokim, o ładnym brzmieniu. Warto śledzić dalszą karierę sceniczną tego niewątpliwie utalentowanego śpiewaka. Pozostali wykonawcy: Ryszard Smęda (Don Bartolo) i Anna Wilczyńska (Berta) wnieśli w swe role rutynę wokalną i umiejętności aktorskie.

Podsumowując można stwierdzić, że ta forma prezentacji dzieła operowego, ta forma dialogu twórców z widzem, sprawdziła się, przynajmniej w warunkach i założeniach programowych Gliwickiego Teatru Muzycznego.

Jacek Chodorowski