Trubadur 1-2(26-27)/2003  

What does it mean when a patient says they are “taking it easy”? Det var en sak som Nārnaund han en gång pratade om med en kvinna. Zinc pyrithione is used in combination with thiomersal for the treatment of diarrhea caused by shigella and e.

Doxxie is an old school beat em up game where you control a boxer in the ring. The best way to get the lowest price is to find a good generic Ferguson gouttes damour viagra miele naturale or even an even better discount. Bentyl in pakistan : how to travel to pakistan for the first time?

The fda has known about and criticized such tactics for about two decades. It is used buy prednisone for dogs without a vet prescription by men in the treatment of erectile dysfunction. Most patients on these drugs experience dry mouth because of the use of the drug along with cyclobenzaprine/clopropane.

Aleksander Teliga

Gdy na zaproszenie Marii Fołtyn w roku 1989 wystąpił na Festiwalu im. St. Moniuszki w Kudowie Zdroju młody ukraiński bas Aleksander Teliga, jeden z recenzentów napisał: Ten młody śpiewak, w pełni wokalnego rozwoju, zaprezentował kunszt tak wspaniały, iż oniemiała sala zgotowała mu wspaniałą owację i oczywiście zmusiła do bisu… Za parę lat będzie zapewne o nim głośno… (Z. Lessmann, Przekrój).

Słowa recenzenta okazały się prorocze, choć początki kariery młodego śpiewaka wcale nie zapowiadały jego późniejszych sukcesów. Urodzony na Ukrainie w 1959 roku, studia muzyczne odbył w latach 1978-1983 w Akademii Muzycznej we Lwowie (w klasie prof. Aleksandra Wrabla). W miejscowej operze rozpoczął też swą działalność sceniczną. Już wtedy dysponował głosem o ciekawym i oryginalnym brzmieniu, nie był jednak dostrzegany i właściwie wykorzystywany przez dyrekcję teatru. Być może zaważyła na tym opinia słynnej artystki rosyjskiej Iriny Archipowej, która będąc przewodniczącą jury Ogólnorosyjskiego Konkursu Śpiewaczego im. M. Glinki, stwierdziła, iż bas o takiej drobnej posturze i koguciej wadze nie może w teatrze operowym wykonywać repertuaru basowego. Aleksander Teliga otrzymał wprawdzie na tym konkursie nagrodę, ale ze wskazaniem, że przyszłością jego jest wykonywanie muzyki estradowej. W tym samym, 1987 roku został także laureatem I nagrody konkursu wokalnego w Kijowie. W Operze Lwowskiej pozostawał od 1986 do 1988 roku. Rok później znalazł się w Polsce, zadebiutował tu na wspomnianym Festiwalu Moniuszkowskim, a od kwietnia 1990 roku, również dzięki staraniom zafascynowanej urodą jego wspaniałego głosu Marii Fołtyn, został zaangażowany do Opery Śląskiej w Bytomiu. Debiutował na jej scenie kilka miesięcy wcześniej (15.01.1990 r.) partią Zachariasza w Verdiowskim Nabuccu. Na scenie bytomskiej stworzył kilka świetnych kreacji wokalno-aktorskich (talent aktorski jest dodatkowym walorem sztuki Aleksandra Teligi): Luny w Trubadurze i Sparafucile w Rigoletcie Verdiego, Scarpii w Tosce Pucciniego. Ale jego wielkimi, triumfalnymi wręcz sukcesami stały się wykonania partii Silvy w Ernanim Verdiego i Mefista w Fauście Gounoda. Za obydwie te role otrzymał „Złote Maski” (1991 i 1993 r.) – nagrody przyznawane za najlepsze kreacje aktorskie. Etatowym solistą Opery Śląskiej Teliga pozostawał do 31.08.1994 roku.

Jeszcze w trakcie pracy w Bytomiu rozpoczęła się wielka międzynarodowa kariera artysty: stała współpraca z Wiedeńską Kammeroper (1991-1997), na której scenie podjął Mozartowskie role Leporella i Komandora w Don Giovannim i Sarastra w Czarodziejskim flecie; występy na festiwalach operowych w austriackim Sankt Margarethen (1996, 1997, 2000, 2002 r., partie: Zachariasz, Ramfis w Aidzie, Lodovico w Otellu Verdiego), liczne występy w teatrach operowych Włoch: m.in. La Roncole (1991, Da Silva), Arena di Verona (1997, Ramfis), Bolonia (2001, Pisarz w Nocy majowej Rimskiego-Korsakowa i 2002, Surin w Damie pikowej Czajkowskiego), Teatro La Fenice w Wenecji (2000, Gość z krainy Wikingów w Sadko Rimskiego-Korsakowa), w Hiszpanii (Bilbao 1994, Don Basilio; Madryt 2001, Borys Godunow), Festiwal Wagnerowski w Bayreuth (1992, Gurnemanz w Parsifalu), Festiwal im. F. Szalapina w Kazaniu (1995, Borys Godunow). Śpiewał również na scenach Danii, Pragi, Tokio, Dublina. Krytycy zagraniczni zawsze podkreślali w swych recenzjach, iż jest to bas solidny wokalnie i nadzwyczaj wyważony interpretacyjnie. W Polsce występował gościnnie przede wszystkim w Warszawie: jako Gurnemanz w Parsifalu w Teatrze Wielkim oraz jako Torreador w Carmen w Teatrze „Roma”.

Rolą, za którą szczególnie chwalą go recenzenci, jest Zachariasz: objawieniem aktorskim i wokalnym tego spektaklu z pewnością jest Aleksander Teliga w roli Zachariasza. Jako charyzmatyczny przywódca Żydów, artysta ten dał popis scenicznego spokoju i operowej prawdy (…) rzadko słucha się tak dźwięcznego, mocnego głosu basowego (Gazeta Wyborcza). Ten znakomity artysta jest też częstym gościem krajowych festiwali operowych i muzycznych. Po jego występie na Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy w 1998 roku recenzent napisał: szczególnie wszystkim przypadł do gustu wspaniały bas Aleksandra Teligi (P. Gryźlak, Dziennik Polski). Jego recital krynicki został zarejestrowany przez TVP, a kilka wspaniałych wykonań arii operowych (Gremin, Rigoletto, Zachariasz, Skołuba, Mefisto, Król Filip, Torreador) utrwalono na wydanej w Katowicach na początku lat 90-tych płycie CD (z Orkiestrą Filharmonii Śląskiej pod dyrekcją Jerzego Swobody).

Warunki wokalne artysty (prawidłowe ustawienie głosu, jego swoboda, umiar i kultura śpiewu), które tak często podkreśla krytyka muzyczna, pozwalają mu również na wykonywanie repertuaru estradowego. Śpiewa więc zarówno oratoria (m.in. IX Symfonię Beethovena, Requiem Mozarta i Verdiego, Pasję według św. Jana Bacha, Stabat Mater Rossiniego i Dworzaka, Jutrznię Pendereckiego) jak i pieśni, głównie kompozytorów rosyjskich i ukraińskich. Po jego recitalu w Filharmonii Narodowej w 1994 roku Józef Kański zauważył: jego piękny głos o pysznej, ciemnej barwie triumfował zwłaszcza w takich pieśniach, jak „Błogosławione bądźcie, lasy”, „W balowym rozgwarze” i efektowna „Serenada Don Juana. „… (Ruch Muzyczny).

Aleksander Teliga jest artystą niezwykle sympatycznym, bezpośrednim i łatwo nawiązującym kontakt z publicznością. Nic więc dziwnego, że jego warszawskie „Praskie spotkanie z gwiazdą” (Dom Kultury „Praga”, 18.02.2003.) przebiegło w serdecznej i ciepłej atmosferze. A że śpiewak nie oszczędzał swego wspaniałego głosu i dał prawdziwy, niemal pełny i wszechstronny recital wokalny (przy fortepianie towarzyszyła mu małżonka, Halina Teligowa, pianistka znakomita, a osoba subtelna i pełna uroku), ponad 100-osobowa publiczność zgotowała obojgu artystom żywiołową owację!

Jacek Chodorowski